Krzysztof Kamil Baczyński
Powrót w Tatry
Jak dzień powitać, który smrekiem do chmur odrósł?
- Holale, halom kolędować o pułap nieb
Gdy potokami krzyk skał ziemię przeszył,
przez upłaz patrzy prosto w oczy - źleb.
Regle kolumnadami - lasem koturnieją
Horyzont niżej o niebo świat zwężył,
a naokoło pejzaż przystanął.
Jeszcze jeden krok, a głową zawadzę o księżyc.